wtorek, 21 października 2014

Lipowy micel Sylveco

Micel sylveco kupiłam dwa miesiące temu. W zasadzie nie napisze nic odkrywczego stwierdzając, że był czarnym koniem od samego początku :). Pozytywne opinie i marka były tak naprawdę gwarancją jego sukcesu. Mogę Was zapewnić, że poniższa recenzja Was nie zaskoczy.

niedziela, 19 października 2014

Dudu osun - tradycyjne, czarne mydło afrykańskie

Wiem, że wiele z Was czeka niecierpliwie na recenzję tej czarnej kosteczki - zapraszam zatem.
Czarne, tradycyjne mydło afrykańskie dudu-osun znam dobrze. To nie jest nasze pierwsze spotkanie, na pewno też nie ostatnie. Uwielbiam to mydło! Jeden z moich kosmetycznych hitów.
Jest to mydło wszechstronne, uniwersalne, bardzo wysokiej jakości, skuteczne i jedno z tych, które kocham bez względu na porę dnia i roku.

sobota, 18 października 2014

Niecierpliwe nowości uoga uoga :)

Cztery dni temu przywitałam nowości od sklepu plants for beauty. Tym razem Emilka ugościła mnie cudeńkami z uoga uoga - wielki buziak i ogromne dzięki *:.
Czekałam ze zrobieniem zdjęć na światło dzienne. Mamy sobotę a światła dalej nie ma... szaro, buro i deszczowo. Trudno, dłużej nie potrafię ukrywać tych nowości! Zatem oto one.

czwartek, 16 października 2014

Pszczółkowy szampon od Abellie

Abellie to nowa dla mnie firma. Szampon od nich kusił mnie od dawna, głównie zawartością propolisu, szałwi i działaniem antyseptycznym, właściwym dla szamponów przeciwłupieżowych. Bo taki właśnie szampon kupiłam - przeciwłupieżowy. Na temat walki z tym problemem jednak w recenzji nie będzie, bo jest mi on obcy.


wtorek, 14 października 2014

Purite - mydełko z solą z morza martwego

O purite dowiedziałam się dzięki Naturalnej Duszy *:.
To nowa, nasza rodzima firma, a ich asortyment jest ciekawy. Mydełkom nie sposób się oprzeć i zapewne to prezentowane dzisiaj nie jest jedynym, o którym będziecie mogły u mnie przeczytać.
Jest to mydełko z solą z morza martwego. Ma fajny kształt i kolor, którego niestety na zdjęciu nie udało się oddać w pełnej krasie. Kolor jest morski, niebiesko-zielony, z lawendowymi mazami. Nie zdążyłam ponowić mydlanej sesji zdjęciowej, bo zanim obejrzałam zdjęcia i stwierdziłam, że nie są najlepsze mydło było już używane.


poniedziałek, 13 października 2014

Na dobry sen....

Na dobry sen nie znalazłam dla siebie nic lepszego niż ... stopery.
Jestem niezmiernie wyczulona na otaczające mnie dźwięki. W ciągu dnia jest to do zniesienia, ale nocą bywa mocno dokuczliwe. Oczywistym jest, że budzi mnie chrapanie męża :), ale potrafi mnie obudzić odgłos śpiącej, przekręcającej się na drugi bok córki w innym pokoju, za dwoma sztukami drzwi przedzielonymi korytarzem. Czasem nawet ja muszę się wyspać... mając do wyboru leki nasenne i stopery wybrałam te drugie rzecz jasna.


niedziela, 12 października 2014

"Morska" higiena, nie tylko intymna

Na wyprzedaży organizowanej przez sklep ecosme.pl kupiłam sporo fajnych, włoskich kosmetyków naturalnych. Znalazł się wśród nich również żel do higieny intymnej na bazie wody morskiej włoskiego producenta Bjobj.
Z pewną taką nieśmiałością sięgnęłam po ten żel. Wiecie - woda morska, słona.... sól do higieny intymnej? Miałam lekkie obawy :), ale postanowiłam je zignorować i ciekawość zwyciężyła.


sobota, 11 października 2014

Wyspowe szaleństwo :)))

Jak dowiedziałam się w TYM poście bloga Kosmetyczna Wyspa, zostałam lauretką nagrody niespodzianki w konkursie organizowanym przez Pati. Wczoraj odebrałam przesyłkę i wciąż nie mogę przestać się uśmiechać :DDD.
Przy tej okazji wyszło również na jaw, że mam upośledzoną umiejętność czytania... Z radości, po zobaczeniu wyników losowania i zauważeniu nagrodzenia mej skromnej osoby, nie byłam łaskawa dokładnie zapoznać się z treścią posta. Z sobie nawet nieznanych powodów uznałam, że będzie to nagroda pocieszenia, drobiazg kosmetyczny. Tak, tak - Pati już mi palcem pokazała co trzeba i wspólnie uznałyśmy, że z wiekiem umiejętność czytania ze zrozumieniem u mnie zanika :D.
Jednakże, po ubzduraniu sobie, że czekam na mały drobiazg, mój szok po rozpakowaniu przesyłki był WIELKI. W przesyłce znalazłam bowiem:


czwartek, 9 października 2014

Wymarzone toniki Andalou Naturals!

Mam! Mam! Mam!
Oto toniki andalou naturals, przez które spać po nocach nie mogłam z powodu niemożności wybrania, który chcę bardziej. Z pomocą przybyła Małgosia, z którą wzięłyśmy oba toniki na pół. Niby mam jeden tonik (pojemnościowo) ale jednak dwa (rodzajowo). Dziękuję Małgosiu :).



środa, 8 października 2014

Wiecie o peelingach od sylveco?

Jeśli komuś, jakimś cudem, udało się przegapić wprowadzone niedawno do oferty sylveco peelingi do twarzy, to oto je przedstawiam :).


Pojawiły się od razu dwie wersje - oczyszczająca i wygładzająca. Nie oparłam się, wzięłam na iwosie obie. Kosztują kilkanaście zł, więc można zaszaleć :).