sobota, 22 listopada 2014

Mydło z neem

Przedstawiam dzisiaj poczyniony jakiś czas temu zakup na moim ulubionym iherbie :).
Z tej samej serii miałam szampon i odżywkę do włosów - z szamponem się nie polubiłam, odżywka była bardzo fajna (TU szczegóły). Mydło właśnie się kończy, przyszedł zatem czas na opinię o nim.


czwartek, 20 listopada 2014

Mikołajki u anuli

Ponieważ Mikołajki tuż tuż mam dla Was symboliczne upominki z tej okazji. Są to naprawdę drobiazgi, ale też i 6 grudnia to taki „mały mikołaj” przecież :).

Na 4 osoby, które do dnia 4 grudnia opiszą sposób na wręczanie swoim bliskim mikołajkowych prezentów (może być wymyślony i śmieszny), czekają te oto kosmetyczne podarki: 
- świąteczne wydanie mydeł south of france (99g)
- kule kąpielowe eco world (50g)


wtorek, 18 listopada 2014

Truskawkowy błyszczyk od uoga uoga

Wspominałam już parokrotnie, że umiejętność malowania się i robienia makijażu w pełnym słowa tego znaczeniu jest mi mocno obca. Używam jedynie podkładu mineralnego i tuszu do rzęs. Rzadko bronzera lub różu, choć kilka ich posiadam. Nie wiem też czy Wam pisałam, ale nie mam zwyczaju malowania ust. Nigdy nie używałam szminki (taaaa..... wiem... trudno uwierzyć, że takie baby chodzą po świecie...). Jakiś czas temu kupiłam błyszczyk, ale zgubiłam go chyba podczas przeprowadzki. Ostatnio naszła mnie nieprzeparta chęć nadania swoim ustom jakiegoś koloru. To całkiem nowa dla mnie chcica :). Wiedziona swoją miłością do firmy uoga uoga kupiłam u Emilki (plants for beauty) błyszczyk strawberry moose.


sobota, 15 listopada 2014

Poznajcie Arikę :)

Jakiś czas temu pisałam Wam o nieodżałowanej stracie i ogromnym bólu z powodu śmierci naszej kochanej Buffy.
Początkowo wydawało się nam, że już nigdy w życiu nie zdecydujemy się na innego pieska. Buffy pozostawiła jednak po sobie przeogromną pustkę, zarówno w naszych sercach jak i w domu. Okazało się to nie do zniesienia, nie umieliśmy sobie z tym poradzić. Pomimo pewnych obaw podjęliśmy decyzję, że musimy w kimś ulokować nadmiar naszej miłości...
Trafiliśmy na stronę absolutnie cudownych ludzi, którym w domowej hodowli urodziły się sznaucerki miniaturki, czyli psiaczki tej samej rasy co nasza Buffy. Różnica jest tylko w umaszczeniu - nasza Buffinka miała kolor pieprz i sól, w hodowli white joy urodziły się białe maleństwa. Zauroczyło nas przepełnione miłością podejście oraz bzik właścicieli na punkcie tych małych pyszczków i...
poznajcie Arikę :).


czwartek, 13 listopada 2014

Krem do rąk uoga uoga

Tak, tak :) znowu będzie o kosmetyku uoga uoga! Niestety musicie się do tej firmy przyzwyczaić, bo zamierzam jeszcze o niej pisać. A najlepszym wyjściem będzie ją pokochać! Co zresztą jest wyjątkowo łatwe :).
Przedstawiam krem do rąk soft touch.


wtorek, 11 listopada 2014

Glinki e-Fiore

Glinki to jedna z obowiązkowych pozycji mojej pielęgnacji. Stosuję je przede wszystkim do robienia maseczek na twarz, ale nie stronię również od wzbogacania nimi szamponów i maseczek włosowych. Lubię używać glinek różnych producentów, nie jestem stała w tej kwestii. Firma e-Fiore gości u mnie po raz pierwszy dzięki sklepowi iwos.pl.

niedziela, 9 listopada 2014

Uoga uoga: balsam do włosów z jarzębiną i dziką różą

Uoga uoga – wschodząca na naszym rodzimym rynku gwiazda litewskiej kosmetyki naturalnej. Firma niezwykle interesująca, posiadająca kosmetyki wysokiej jakości i bardzo kuszące. Wciąż bardzo mało u nas znana. Ja należę do grona szczęśliwców, którzy mieli okazję pomacania i używania kilku ich produktów. Jeśli same chcecie przekonać się, czy faktycznie warte są tylu moich pochwał, zapraszam do sklepu (TU).


piątek, 7 listopada 2014

Szampon od Beauty Without Cruelty

Beauty Without Cruelty - piękna nazwa. Nic dodać, nic ująć.
Filozofia marki zamknięta w trzech słowach. BWC to naturalne kosmetyki, oczywiście nietestowane na zwierzętach i nie zawierające składników pochodzenia zwierzęcego, odpowiednie dla wegan.
Szampon zwiększający objętość to mój pierwszy kosmetyk firmy BWC. Myślę, że nie ostatni, bo nie tylko ich filozofia robi wrażenie - jakość kosmetyku również.

czwartek, 6 listopada 2014

Szampony w kostkach J.R. Liggett's

Mam bzika na punkcie naturalnych produktów włosowych. Kocham szampony! Robiłam kilka podejść do mydeł do włosów, ale kończyły się one rozczarowaniem. Mydła zdecydowanie nie są dla mnie (mam na myśli te włosowe, bo inne kocham namiętnie!). Na naszym naturalnym wątku wizażowym koleżanki chwaliły szampony w kostkach J. R. Liggett's. Ciężko mi było pozostać obojętną na te pochwały, więc kupiłam na iherbie zestaw miniaturek.


wtorek, 4 listopada 2014

Recenzja kremu Femi - detox bis in die

Wstępnie o kremie Detox i filozofii tworzenia kosmetyków przez firmę Femi pisałam Wam TU.
Dzisiaj, po miesiącu użytkowania, przedstawiam recenzję.


Krem ukrywa się w prostym słoiczki z grubego, matowego szkła. Jest zabezpieczony dodatkową nakładką. Ma zbitą konsystencję, beżowy kolor. Pachnie oleiście i ziołowo - nie potrafię porównać do jakiejś znanej woni, ale mi zapach odpowiada. Nie jest przykry, ani duszny, czy mdły. Bardzo naturalny i przyjemny. Jest też bardzo charakterystyczny i trudno go pomylić z czymkolwiek. Łatwo się natomiast do niego przywiązać :).
Pomimo zbitej konsystencji kosmetyk nie jest twardy a lekko kruchy. W kontakcie ze skórą ładnie się topi. Ma bardzo dobrą wydajność, na jedno użycie wystarczy niewielka ilość.